Od mojej ostatniej nieobecnosci wiele się wydarzyło. Mój najmłodszy syn bardzo dotkliwie sie poparzył i nie tylko nie miałam czasu na robienie czegokolwiek ale też uleciało ze mnie wszystko. Trochę czasu zajeło mi uporządkowanie emocji ,zdystansowanie się od wszystkiego . W takich chwilach wychodzą dziwne rzeczy : okazuje się ilu masz wspaniałych ludzi koło siebie ,jak niektórzy bliscy potrafią dołowac jakby to nieszczęście tylko ich dotknęło. Do cholery to ja jestem jego mamą. W tym dniu dowiedziałam się wiele o sobie-że jestem bardzo silna, ze mam wspaniałego meża i kochane mądre dzieci. Dziś troszkę podupadam na emocjach bo okazuje się że po raz kolejny zostanę mamą i zaczynam się bać czy podołam, chociaż nie ulega wątpliwości że ostatnie miesiące pokazały mi, że kto jak nie ja?Moje chwile w świecie pasji są bardzo ograniczone. Czasami coś uszyję zrobię coś na szydełu lub jakaś praca z synem do szkoły na plastykę - nic czym możnaby się szczególnie pochwalić. Wiem że jeszcze dłu...